Słucham dużo audiobooków. W zeszłym roku to było prawie 80 pozycji. Wybieram głównie kryminały, ale od czasu do czasu skuszę się również na coś innego. Ostatnia książka, którą przesłuchałam nosi tytuł „Zanim się obudzę”.
Zanim się obudzę na szpitalnej sali
Akcja powieści toczy się głównie na sali szpitalnej, gdzie trafia kobieta wyłowiona z rzeki. Jest wyczerpana i wyziębiona, ma nikłe szanse na wybudzenie się ze śpiączki. Policja nie może ustalić jej personaliów. Nikt nie zgłaszał też jej zaginięcia. Opiekuje się nią siostra Brygida. Chociaż ma dużo obowiązków, wkłada dużo wysiłku w doglądanie swojej podopiecznej. Wydaje się, że tylko ona wierzy, że młoda dziewczyna wybudzi się w końcu ze śpiączki.
Na tą samą salę trafia również Kamil. Młody chłopak, u którego zdiagnozowano śmierć mózgu. Rodzice nie chcą się z tym pogodzić. Rozpaczają, co jest jak najbardziej zrozumiałe. Próbują różnych metod, by udowodnić, że ich syn wciąż żyje, podczas gdy lekarze chcą pobrać od niego organy.
Na samym początku powieści poznajemy jednak doktora Yao Nakamurę. Miałam szczerą nadzieję, że to on będzie główną postacią w książce i że to właśnie jego losy będziemy śledzić. Jego postać wydaje mi się intrygująca. Podobają mi się również jego małe dziwactwa. I co prawda śledzimy jego losy, ale nie tylko.
Autorka stosuje liczne retrospekcje, dzięki którym poznajemy przeszłość wymienionych postaci. Wolałabym się chyba skupić na jednej z nich, niż na wszystkich razem. W moim odczuciu trochę tego za dużo, przez co gubi się esencja i przesłanie. Wolałabym chyba kilka mniejszych objętościowo książek, z których każda odpowiadałaby losy kolejnych postaci. Chętnie sięgnęła bym po taką serię skupioną wokół pracy jednego oddziału szpitalnego.
Natomiast wrzucenie tego wszystkiego razem, w jedną historię, to dla mnie trochę za obficie. Czasem mi się dłużyło, chwilami było nudnawo. Cieszę się jednak, że dosłuchałam jej do końca.
Pogadamy o życiu i śmierci. A rano zrobię jajecznicę
Czy polecam tą książkę? Mam odrobinę mieszane uczucia i już tłumaczę dlaczego. Książka, przez całą fabułę skupia się na tym, co dzieje się z człowiekiem, z jego osobowością, z jego, nazwijmy to duszą, podczas śpiączki. Cały czas są też obecne rozważania na temat tego, kiedy tak naprawdę następuje śmierć, czy dzieje się to w momencie stwierdzenia braku aktywności pnia mózgu, a może wcześniej lub później. Wydaje mi się, że fabuła jest swego rodzaju polemiką na ten temat.
Mam wrażenie, że nauka miesza się tu z przekonaniami, czy też wiarą/zabobonami na temat śmierci. Dla niektórych może to być w porządku, mi coś tu zgrzytało i nie pasowało. Ciężko mi dokładnie wyjaśnić dlaczego. Może spodziewałam się fabuły opartej bardziej na tym, co znane i mierzalne, a nie na przypuszczeniach i domysłach? Może liczyłam na to, że „Zanim się obudzę” będzie czymś bez elementów fantastycznych? A może po prostu nie wierzę w duchy i wszelkie zjawiska nadprzyrodzone?
Książka może z pewnością niektórych wzruszyć. Jest tam, kilka scen, które mogą pełnić rolę porządnego wyciskacza łez. Dla innych sceny gwałtu i przemocy mogą być czymś nie do przebrnięcia. Chyba wolałabym być ostrzeżona, że takie treści również znajdę w książce. Chociaż lubię kryminały, nie zawsze mam ochotę obcować z przemocą, tym bardziej, gdy nastawiam się na wzruszenia.
Z jeszcze innej strony widzę, że książka może być swego rodzaju pociechą dla osób, które doświadczyły straty. Wiara w to, że po drugiej stronie znajduje się coś lepszego niż tutaj może przynieść ukojenie. Warto mieć to na uwadze.
Całość przeczytał aksamitny głos Filipa Kosiora, co jest z całą pewnością wartością dodaną.
Podsumowanie
Autor: Agnieszka Bednarska
Tytuł: Zanim się obudzę
Rok wydania: 2019
Ilość stron: 420
Audiobook: 10h 50min
Lektor: Filip Kosior
Dla miłośników: poruszających historii, rozważań o życiu i śmierci, historii toczących się w szpitalu, trudnej przeszłości, zamkniętych zakończeń
Czy przeczytam/przesłucham jeszcze raz: raczej nie, ale mogę polecić komuś


