Główny obrazek

Groza letnią porą, czyli horror na wakacje

Lato to czas wakacji, odpoczynku, wyjazdów, upałów i tłumów. Jeżeli tak jak ja, nie przepadasz za poceniem się i udarami słonecznymi, wolisz spędzić czas w klimatyzowanym lub chociaż wentylowanym pomieszczeniu, z dala od tej wielkiej gorącej kuli ognia na niebie, zapraszam na subiektywny opis 5 filmów. Może wśród nich znajdziesz idealny horror na wakacje?

Blair Witch Project (1999)- Camping w lesie? Dziękuję, nie skorzystam

Film BWP

Trójka studentów szkoły filmowej, wyrusza w okolice Burkittesville, żeby nakręcić film inspirowany legendą o wiedźmie z Blair. Wyposażeni w kamery, sprzęt biwakowy i dobry humor, no bo przecież wiedźmy nie istnieją, udają się do miasteczka, przeprowadzić wywiad z mieszkańcami. Następnie wkraczają do lasu, żeby już nigdy nie wrócić. 

Blair Witch Project nakręcony jest w stylu found footage. Na początku filmu mamy informację, że odnaleziono taśmy ukazujące, co się stało ze studentami. Wszystkie sceny zostały nakręcone przez samych aktorów. Zdjęcia do filmu zajęły 8 dni, a budżet jakim dysponowali wynosił zaledwie 60 000 dolarów. Dialogi były improwizowane. Jednak dzięki świetnemu marketingowi  –  w dniu premiery można było odnaleźć informację, że aktorzy zaginęli lub nie żyją – Blair Witch Project zarobiło prawie 250 mln. dolarów.

Bardzo lubię spędzać wieczór z tym filmem. Podoba mi się styl, w jakim został nakręcony, tak jak późniejsze np. Paranormal Activity. Cała sceneria, stopniowo budowane napięcie, brak jawnego przeciwnika, tworzą intrygujący i przerażający klimat. Nie znajdziemy tu krwi, części ciała latających tu i tam, mamy natomiast grozę, coś niewidzialnego, ukrytego między drzewami. Aktorzy zrobili naprawdę dobrą robotę – widać emocje, strach, złość, zrezygnowanie. Całości dopełnia otoczenie lasów, brak wyjścia, ciągłe kręcenie się w kółko. Bardzo polecam fanom niewidocznej grozy, gdzie napięcie buduje się powoli, a nie tryska krwią w ekran już w pierwszej minucie. To jest mój numer jeden jeśli chodzi o horror na wakacje.

Ode mnie mocne 10/10

Sanktuarium (The Unholy, 2021) – Wyjazd na wieś – co może pójść nie tak?

Film sanktuarium

Podupadający na popularności dziennikarz Gerry Fenn (Jeffrey Dean Morgan), przyjeżdża do małego miasteczka w Nowej Anglii. Z początku nic się nie dzieje, ale po tym jak niszczy odnalezioną na polu lalkę, młoda dziewczyna, głuchoniema od urodzenia, odzyskuje zmysły. Alice (Cricket Brown), bo tak ma na imię, odkrywa w sobie dar leczenia. Twierdzi, że objawiła jej się Matka Boska. Gerry dokumentuje cuda i cały kraj obiega informacja o możliwościach dziewczyny. Wydarzenia zostają nawet uznane za autentyczne, przez wysłannika Watykanu. Jednak po serii dziwnych wypadków, dziennikarz rozpoczyna śledztwo. Stopniowo odkrywa, co się kryje za postacią, która ukazała się Alice. Ale czy nie jest już za późno?

Sanktuarium posiada w moim odczuciu ciekawą fabułę. Mamy tu wydarzenia z przeszłości, które rzutują na czasy obecne. Jest niezła doza suspensu, chociaż po początkowych scenach, raczej każdy się domyśli, co tu jest grane. Gra aktorska jest niezła, ale czasem mam wrażenie, że postacie były strasznie zadufane w sobie i swojej nieomylności. Nie ma to jak zarozumiały bohater. Nie nazwałbym tego filmu przerażającym – ot jest sobie wioska, coś tu się kiedyś działo, teraz mamy przez to przerąbane. Ale sceny zostały dobrze nakręcone, oddały klimat i sposób myślenia tłumu. Polecam, jako przerywnik, coś lżejszego na krótkie letnie wieczory, typowy horror na wakacje.

Ode mnie 6/10

Horror Amityville ( The Amityville Horror, 2005) – Letnia przeprowadzka

Film amityville

Film jest remakem horroru o tym samym tytule z 1979 roku i opowiada o rodzinie Lutz, która przeprowadza się do tytułowego Amityville, razem z trójką dzieci i psem. George Lutz (Ryan Reynolds) jest drugim mężem Kathy (Melissa George) i przybranym ojcem jej dzieci. Wyglądają na zgraną, kochającą rodzinę. Są zachwyceni domem i ceną zakupu nieruchomości. Przeczuwają jednak, że musi być jakiś haczyk.

Wkrótce dowiadujemy się, że poprzednia rodzina,tam mieszkająca, została zamordowana przez jednego z jej członków. Następuje stopniowa przemiana ojca rodziny, która, co ciekawe znika, jak tylko wyjdzie z domu. Jest coraz bardziej agresywny i zagraża swojej rodzinie. Czy wyjdą z tego cało? A może puszczą z dymem cały ten pierdolnik?

Horror Amityville urzekł mnie budowaniem napięcia oraz stopniową przemianą głównego bohatera. Karty są tu odkrywanie powoli, stopniowo dowiadujemy się, co zaszło. Obserwujemy, jak George zmienia swoje nastawienie do dzieci, do żony, do psa (kto oglądał, ten wie). Ciekawe jest to, jak te wszystkie złe emocje znikają po wyjściu z domu, oraz wracają zaraz po ponownym przekroczeniu progu . Dobra gra aktorska, wspaniale odtworzona sceneria, razem tworzą film, który się wspaniale ogląda po zmroku. Polecam fanom klasyki, którzy obejrzeli wcześniejszą wersję i chcą zobaczyć, jak wygląda odświeżona. Jest suspens, jest oczekiwanie, są jump scary, ale niedużo.

Ode mnie 7/10

Przypadek 39 (Case 39, 2009) – Dlaczego warto latem wskoczyć do jeziora

Film case 39

W tym filmie śledzimy losy pracownicy socjalnej Emily Jenkins (Renee Zellweger), której zostaje przydzielona tytułowa 39 sprawa – przypadek 10-letniej Lilith Sulliwan (Jodelle Ferland). Z pozoru w rodzinie Lillith, nie dzieje się nic niepokojącego. Jednak jej rodzice są zamknięci i wrogo nastawieni do Emily. Kobieta nie odpuszcza i próbuje ujawnić, co się dzieje w domu podopieczniej. Jej starania nie odkrywają zbyt wiele, do momentu, w którym Emily przyjeżdża do domu dziewczynki. Słysząc jej krzyki, razem z policjantem Mikiem Barronem (Ian MCShane) wyważają drzwi i zastają jej rodziców próbujących upiec dziecko w piekarniku. Po tym wydarzeniu opiekunowie trafiają do więzienia, a mała do domu dziecka. Emily nie odpuszcza Lillith i przyjmuje ją do siebie, do czasu, aż nie znajdą dla niej nowej rodziny adopcyjnej. A wiadomo jak się kończy zabieranie pracy do domu. Czy  rodzice są potworami, czy może z dzieckiem jest coś nie tak?

Przypadek 39 przypadł mi do gustu powolnym budowaniem napięcia. Od początku nic tu nie wygląda na  oczywiste. Choć wiadomo, że wprawiony widz szybko wyłapie, kto tu kogo chce dopaść. Mimo wszystko do końca siedziałem zainteresowany. Emilly przechodzi przemianę, od współczującej, opiekuńczej do przerażonej osoby. Na pochwałę zasługuje tu też rola psychologa Douglasa Amesa (Bradley Cooper). Zwłaszcza jego wnioski po sesjach z Lillith. Kilka trupów się pojawia i często szkoda mi ich było, bo nie zasłużyli na taki los. Polecam osobom, które lubią slow burn, budowanie napięcia i mocny finał.

Ode mnie 8/10

Diabeł: inkarnacja (The Possession of Hannah Grace, 2018) – Szukając chłodu

Film Diabeł inkarnacja

Rozpoczynamy sceną egzorcyzmu, w wyniku którego Hannah Grace (Kirby Johnson), będąca opętana przez demona, umiera. Trzy miesiące później Megan Reed (Shay Mitchell), była policjantka, zatrudnia się do pracy na nocną zmianę w kostnicy. Pierwszy dyżur mija jej bez przeszkód, natomiast drugi staje się grą o przetrwanie – od momentu, kiedy zostaje przywiezione ciało Hanny. Zaczyna się seria dziwnych wydarzeń. Czy Megan przetrwa? I co tu robi tajemniczy brodacz, który każe spalić zwłoki Grace?

Małe wtrącenie – co nasi tłumacze mają do tytułów? Bo czasem naprawdę nie rozumiem, ale do rzeczy. 

Po raz kolejny mamy tu stopniowo budowaną akcję. Pomimo, że film nie jest długi, bo trwa tylko 85 minut, można odczuć, że jest dłuższy. Obserwujemy nieznaczne zmiany w ułożeniu ciała, nagłe zniknięcie kolegi z ochrony, krok po kroku następuje coraz więcej niepokojących zjawisk. Sama główna bohaterka była w moim odczuciu trochę niepoważna, bo zamiast robić coś ciekawego, Kiedy nie ma “pacjenta”, wolała walić piłką o ścianę. Są tu też trochę przerysowane sceny, w których wynik obrażeń powinien być inny, ale można to wybaczyć. Autentycznie było mi szkoda poszczególnych postaci, które Hanna dopadła. Polecam osobom lubiącym filmy o egzorcyzmach, demonach i opętaniu. 

Ode mnie 8/10

Podsumowanie – Nie taki horror straszny, ale wart obejrzenia

Od dawna już nie oglądałem filmu, który by mnie autentycznie przeraził. Nie wiem, czy ja się stałem niewrażliwy, czy kinematografia nie potrafi już w horrory. Abstrahując od tego, mam nadzieję, że powyższe, krótkie recenzje skłonią kogoś do sprawdzenia, czy mają podobne odczucia. Filmy, które opisałem, są według mnie warte poświęcenia około 2 godzin. Historie są dobrze napisane. Każdy z nich zasługuje na miało odpowiedniego horroru na wakacje. Obyście się mieli do kogo przytulić, kiedy coś zacznie uderzać w wasz namiot.

RPG Logo moje

Źródła:
https://upload.wikimedia.org/wikipedia/en/2/26/Blair_Witch_Project.jpg
https://upflix.pl/film/zobacz/the-unholy-2021
https://en.wikipedia.org/wiki/File:The_Amityville_Horror_poster.JPG
https://upflix.pl/film/zobacz/case-39-2009
https://m.media-amazon.com/images/M/MV5BMjA1MTIwODY4Nl5BMl5BanBnXkFtZTgwNzkxNDc2NjM@.V1_FMjpg_UX1000.jpg

Przewijanie do góry